Autor: Grzegorz Kamiński
7 czerwca 2009 roku odbyła się czwarta edycja Ekopikniku Rodzinnego. W tym roku Lubelski Serwis Akwarystyczny wystąpił jako współorganizator.
Przez cały dzień, przy stoisku Lubelskiego Serwisu Akwarystycznego spotkać można było Cezarego Bednarza, Macieja Kościuka, Łukasza Więska oraz autora tej fotorelacji.
Pomimo, że oficjalne rozpoczęcie imprezy zaplanowano na godzinę 11, prace zaczęły się wcześniej. My przybyliśmy na miejsce już około godziny 9 i zastaliśmy pracujących ludzi.
Nie chcąc zostać w tyle, również i my wzięliśmy się do rozstawiania naszego stoiska.
Po ustawieniu terrariów Maciek przystąpił do wkładania do niego mieszkańców – na zdjęciu anakonda. Pyton krwisty już w swoim terrarium.
Właściwy ekopiknik rozpoczął się od przemówień. Głos zabrał nawet Prezydent Adam Wasilewski.
Po wstępie można było zacząć zwiedzanie. Nasze stoisko od samego początku przyciągało ludzi.
Oprócz zwierząt zaprezentowaliśmy zdjęcia z wystawy fotograficznej “Podwodny Świat” oraz przygotowaliśmy prezentacje multimedialne.
Razem z nami swoje zwierzęta prezentowali miłośnicy pająków.
Tuż obok nas, swoje stoisko miało lubelskie schronisko dla zwierząt. Odwiedził je sam prezydent.
Na stoisku schroniska zobaczyć można było żółwia, który został skonfiskowany kilka dni wcześniej. Był to przykład jak nie należy obchodzić się z żółwiem.
Tegoroczny Ekopiknik to również szereg innych atrakcji. Swoje stoisko miał między innymi Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego czy też Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny.
Wśród innych atrakcji były między innymi pokazy walki.
Swój pokaz mieli także młodzi karatecy.
Tłumy ludzi przyciągały również występy artystyczne dzieci ze szkół podstawowych oraz w wieku gimnazjalnym.
Swoje “pięć minut” na scenie miał również Bartek Gorzkowski. Korzystając z okazji zareklamował schronisko, nas a także opowiedział trochę o żółwiach.
Na zakończenie imprezy odbył się koncert zespołu Freedom.
Tegoroczny Ekopiknik uznaję za bardzo przyjemną imprezę. Jeśli tylko będzie możliwość – w przyszłym roku również się tam pojawimy.
Tags: Fotorelacje











































Trochę nam pokrzyżowała plany pogoda. Od czasu do czasu można było podziwiać fruwające plansze lub sztalugi:)
Gdyby nie te wietrzysko…