Informacje ogólne:
Gatunek: Betta splendens
Nazwa polska: bojownik wspaniały
Występowanie: płytkie, ciepłe wody Indii Wschodnich, Tajlandii, Wietnamu i Półwyspu Malajskiego.
Informacje o gatunku:
Wielkość: ok 7cm
Wygląd: ubarwienie ryb bardzo różnorakie ze względu na wyhodowanie i wyselekcjonowanie różnych odmian barwnych. W naturze jednak bojowniki ubarwione są brunatnie z połyskującą łuską. Samce mają okazałe, wielkie płetwy, które wyglądają bardzo efektownie, gdy ryba stroszy się do swojego odbicia w lustrze lub innego osobnika.
Dymorfizm płciowy:
Samce większe, nie ma problemu z rozróżnieniem płci, ponieważ nie tylko wielkość różni osobniki różnych płci. Podstawową cechą są płetwy. Samica ma krótkie płetwy, zaś samiec okazałe niczym wachlarze. Dodatkowo samice (już dojrzałe i gotowe do tarła) można rozpoznać po pokładełku- białym wypustku w okolicach odbytu.
Informacje hodowlane:
Pokarm:
Dorosłe osobniki są wszystkożerne. Zaspokajają swój głód pokarmem suchym w płatkach, granulatem. Mrożonkami wszelkiego rodzaju. Najbardziej wybarwione ryby jednak stają się po pokarmie żywym. Swoim Bojkom podawałem rureczniki. Do dodatkowego wybarwienia podawałem pokarm Tropicala “betta” – specjalny pokarm dla ryb labiryntowych. W przypadku młodych rybek sytuacja wygląda inaczej- w pierwszych dniach zaczynamy karmić młode pierwotniakami (zielona woda), następnie podawałem fluid JBL, żółtko, nicienie mikro, a na samym końcu suchy pokarm.
Urządzenie zbiornika:
Tutaj wiadomo – tyle opinii, ilu akwarystów. Według mnie zbiornik 30 litrów wystarcza dla samca i dwóch samiczek. Ja w 30tce trzymałem harem 1+3, ale tylko dlatego, że mój samiec był uosobieniem spokoju i łagodności
i nie terroryzował samic. Jednak ze względu na to, że nigdy nie wiemy jaki samiec będzie miał temperament polecam dla haremu 1+3 zbiornik ok 50 l.
Akwarium powinno być gęsto obsadzone (ja jestem zwolennikiem biotopowych akwariów, więc obsadzałem swoje akwarium roślinami z Azji, głownie cryptokorynami). Dekoracje stanowiły oczywiście korzenie jak i spreparowany bambus.
Zgodność:
Rybka na ogół towarzyska,chociaż może terroryzować innych mieszkańców lub być terroryzowana. Na pewno połączenie z mieczykami źle się kończy, gdyż obskubują płetwy bojkom, poza tym ryby mają zupełnie inne wymagania co do chemii wody. W akwarium można trzyma tylko jednego samca, gdyż mogą się powybijać, gdy jest ich więcej (co jednak nie jest regułą).
Rozród:
Bojowniki są to ryby haremowe, dobierają się w pary jedynie w okresie tarła. Tarła w zbiorniku ogólnym nie polecam, bo wychowanie młodych będzie trudne.
Gdy widzimy, że samiec buduje w zbiorniku gniazdo z piany, przenosimy go do specjalnie przygotowanego zbiornika tarliskowego.Akwarium tarliskowe moim zdaniem powinno mieć około 20 litrów, bo wtedy łatwiej wykarmić młode. W zbiorniku takim najlepiej nie stosować żadnego podłoża. Brak podłoża będzie wygodny do późniejszego odmulania, jak i również dla samca,któremu łatwiej będzie znaleźć opadającą ikrę.
Ważną rolę w tarle bojowników odgrywa temperatura, która powinna wynosić 28-30*C. W akwarium niezbędna więc będzie grzałka oraz filtr (może być zwykły filtr gąbkowy + kamień napowietrzający).
Jeśli chodzi o wystrój takiego zbiornika, nie pełni ono funkcji estetycznej i nie jest przeznaczone do tego, by cieszyć oko, ale do tego aby zapewnić odpowiednie warunki narybkowi. Jak psiałem wcześniej nie stosujemy żwirku. Rośliny sadzimy w doniczkach. Najlepiej zastosować Limnophilię sessiliflorę a jako roślinę pływającą wgłębkę.
Warto też zapewnić jakieś schronienie dla samicy (łupek orzecha kokosowego, mały korzeń, doniczka). Wodę należy spuścić tak, aby jej poziom wynosił około 12 cm. Na powierzchni można umieścić przykrywkę plastikową, samiec prawdopodobnie obuduje ją swoim gniazdem Gdy samiec zbuduje gniazdo, wpuszczamy gotową do tarła samicę. Jest ją łatwo odróżnić ,ma bowiem a na swoim ciele pionowe białe paski świadczące o tym, że jest gotowa do złożenia ikry.
Gdy wpuścimy samicę, zaczyna się tarło. Jest ono w większości przypadków bardzo agresywne- samiec napastuje samicę, bije ją oraz podskubuje płetwy. Taki sposób postępowania jest dobry, kiedy mamy bardzo chętne do tarła ryby.
Możemy także sprowokować tarło u bojowników. W takim wypadku rozdzielamy osobniki według płci na kilka dni i karmimy urozmaiconym pokarmem. Do tarła dopuszczamy wyraźnie zaokrągloną samicę. Najpierw do akwarium tarliskowego wpuszczamy samca, a po kilku godzinach samicę. Możemy je odizolować od siebie szybą lub samicę początkowo umieścić w przezroczystym naczyniu. W tym czasie u samicy dojrzewa ikra i nie jest ona masakrowana. Z naczynia najlepiej wypuścić ja na noc, aby ograniczyć jej obrażenia. Tarło zazwyczaj następuje następnego dnia rano i jest ono agresywne, normą są postrzępione lub powyrywane pletwy u samicy. Po takich drastycznych zalotach samiec tańczy pod gniazdem naprężając swoje ciało i wabi partnerkę, która podpływa do gniazda. Ryby łączą się w ”miłosnym uścisku” i następuje moment, w którym z samicy wypadają ziarenka ikry i następuje ich zapłodnienie przez samca. Następnie samica opada bezwładnie na dno, a samiec wybiera spadającą ikrę i zanosi ją do gniazda. Rytuał ten powtarza się wielokrotnie aż do momentu, gdy samica złoży całą ikrę.Gdy to nastąpi, samiec ją przegania. Czasem dochodzi do tego, że samiec zabije partnerkę, więc musimy czuwać i odłowić samicę po złożeniu ikry.
Samca zostawiamy. Jest on troskliwym ojcem, cały czas pilnuje gniazda. Wachluje ikrę i gdy jakieś ziarenko wypadnie troskliwie umieszcza je z powrotem w pianie. Po około 24 godzinach od złożenia ikry (czasem trwa to dłużej około 30 h) z ikry wylegają się młode. Wyglądają one jak przecinki, pionowo przyczepiają się do gniazda oraz do szyb akwarium. Przez pierwsze dwa dni są niezdarne, więc ojciec łapie je i z powrotem wkłada do gniazda. Po 2-3 dniach młode zaczynają pływać w pozycji pionowej, wtedy odławiamy samca (po pierwsze nie nadąża on już łapać młodych i zanosić ich do gniazda, po drugie może zacząć je zjadać). W pierwszych dniach życia młodych bojowników zaleca się karmienie ich ”zieloną wodą”, czyli planktonem, który łatwo samemu wyhodować
. Znane są również przypadki, gdy hodowcy na dno zbiornika tarliskowego kładą parę źdźbeł siana
aby wytworzył się plankton. Również ważną sprawą w pierwszych dnia życia bojowników jest to, aby systematycznie je karmić planktonem oraz aby miały zapalone światło całą dobę. Rybki żerują dopiero wówczas, gdy zaczną pływać w pozycji poziomej. Z biegiem czasu, gdy nasze małe bojowniki rosną, urozmaicamy im pokarm o : fluid , żółtko jajka drobno roztarte wymieszane z wodą i podawane strzykawką w małych porcjach, drobno roztarte pokarmy w płatkach. W tym okresie możemy stosować pokarmy mięsne: nicienie micro, larwy komarów, muszek owocowych. Młode bojowniki rosną dość powoli, po ok. 3 miesiącach zaczynają się wybarwiać, wtedy można urozmaicić dietę o pokarmy wybarwiające. Oczywiście z upływem czasu podnosimy poziom wody w akwarium. NIE ZAPOMINAMY NAPOWIETRZAĆ ZBIORNIKA, ponieważ młode bojowniki nie mają wykształconego błędnika i nie pobierają tlenu z atmosfery.
Hodowla pierwotniaków, tzw zielona woda:
Słój 1l napełniamy wodą, do tego wkładamy lekkie napowietrzanie (bardzo lekkie – bąbelek po bąbelku), wrzucamy skórkę od banana, liście roślin akwariowych, do tego zakraplamy (kilka kropelek) krew. Po kilku dniach woda się zazieleni i można przystąpić do karmienia poprzez zakraplanie strzykawką – co kilka godzin lub częściej przez kilka pierwszych dni życia rybek.
Moje obserwacje:
“Siedziałem” trochę w bojownikach. Te ryby były moją pierwszą akwarystyczną miłością
. Oczywiście najpierw moją uwagę przykuł samiec. Piękny czerwony bojownik
, takie rzeczy się pamięta (kupiony w sklepie u pani Lucyny Naruk na ul.1 maja). Był to prezent od taty na moje 8 urodziny
. Zamieszkał w akwarium z gupikami. Hmm, nie pamiętam, ile to było litrów, ale coś ok. 40. Był u mnie dwa lata, ale niestety …(nie, nie zdechł
) musieliśmy zlikwidować akwarium, więc ryby oddaliśmy znajomemu. Ciężko mi było rozstać się z bojownikiem. Jednak stara miłość nie rdzewieje. Po 5 latach postanowiłem, że od nowa założę akwarium. Poszedłem więc do piwnicy. Uśmiechnąłem się na widok mojego starego zbiornika. Niestety jednak było w złym stanie. Przeciekało. Zalałem więc zbiornik o pojemności jedynie 20 litrów. Od razu wiedziałem,że pierwszą rybą, jaka tam zamieszka, będzie bojownik. Ale już koniec tych historii
.
Obserwacje własne: Pierwszą ważną rzeczą jaką chciałem napisać jest to, że bojownik bojownikowi nierówny. Jedne są łagodne, inne agresywne, jedne płochliwe, drugie towarzyskie. Wspólną cechą jednak każdego jest agresywność w czasie tarła i zalotów. W książkach znajdują się informacje o tym, że jest niemożliwe, by trzymać dwa samce w jednym akwarium. Podważę jednak tę opinię – jest to możliwe, ale tylko pod jednym warunkiem-samce muszą być rodzeństwem wychowywanym w jednym akwarium od ziarenka ikry. Wtedy nie ma problemów z potyczkami. Drugą wiadomością, którą chciałbym podważyć, jest mit, że bojowniki nie potrzebują grzałki i filtra. Jest to nieprawda. Ryby w zbiorniku bez grzałki staną się osowiałe, będą leżeć przy dnie i staną się mało ruchliwe. Grzałka jest niezbędna. A jeśli mamy już grzałkę zbiornik musi być przykryty, żeby “betta” nie przeziębiał błędnika podczas pobierania powietrza sponad lustra wody. Filtr wiadomo potrzebny jest w każdym zbiorniku do trzymania ryb. Następną bzdurą jest to, że ryby czują się dobrze w kuli.Bardzo mnie denerwują takie opinie lub, gdy czytam komentarze na różnych forach internetowych podobne do tego:
‘karola : 30 kwiecień 2008 @ 17:49 ale bzdury ja mam bojownika strzępiastego w kuli i dobrze się tam czuje, tak że proszę nie pisać głupot ze jest inaczej… ma muszelkę wchodzi do niej, no nie wygląda na poszkodowanego przez to, że siedzi w kuli!!!!!! cywilizowane kraje wycofały KULE masakra poczytaj więcej ok…..” [cytat zaczerpnięty ze strony www.kameleonsklep.pl/2008/03/05/bojownik-syjamski-betta-splendens/]
Obserwacje odnośnie rozrodu.
Małe bojki rosną bardzo powoli, mogę to stwierdzić na podstawie obserwacji l. multifasciatus ( muszlowce rosną znacznie szybciej). Bojki mimo częstego karmienia nie tylko suchą paszą rosną wolno. Wiec trzeba mieć dużo cierpliwości, ale i satysfakcja jest ogromna.
Podsumowując:
Bojowniki to wspaniale ryby. Trzeba jednak zdobyć wiedzę na ich temat, jeśli chce się myśleć o poważniejszym “zamoczeniu”‘ w bojownikach. Doprowadzenie ich do tarła nie jest problemem, ale wychowanie młodych to już większe wyzwanie. Nie polecam więc hodowli tych ryb początkującym akwarystom.
Zdjęcia:










“Samica ma krótkie płetwy, zaś samiec okazałe niczym wachlarze.”
Niekoniecznie – jest pewna odmiana (tzw. Plakat) u których również samce mają krótkie płetwy.
w tym artykule mowa o betta splendens;)